Zamieszczenie sex ogłoszenia w internecie było rewelacyjnym pomysłem.  Nie minęła nawet doba a już posypały się konkretne oferty. Faceci, którzy odpowiadali na moje ogłoszenie towarzyskie byli jacyś dziwni. Tacy jacyś… no, nie wiem jak to określić, ale tacy jacyś rozmemłani, nie konkretni zupełnie. Tak jakbym ja miała ochotę na golonkę a oni mi o jogurcie beztłuszczowym mówili.  Zupełny brak porozumienia. A przecież przypominam, że miałam tak przez całe dorosłe życie, czyli przez tyle lat mojego małżeństwa! Ja – kobieta. Kobieta z krwi i kości. Kobieta namiętan, czująca, a on – mój mąż, spokojny facet, którego kręcą inni faceci. To nie mogło sie udać. On nie był szczęśliwy. Ja nie byłam… Nawet mu już wybaczyłam te jego sex spotkania z innymi facetami podczas naszego małżeństwa. No, nie da się ukryć, że zdradzał mnie cały czas. I tylko zła jestem, że tak długo to trwało, jakby mi powiedział wcześniej to może i ja bym sobie jakoś życie ułożyła, a tak muszę teraz grubo po 40-tce szukać kogoś… A teraz to już nie takie łatwe…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.