Miesięczne archiwum: Październik 2011

Zadzwonił mój młody kochanek! Tak długo się do mnie nie odzywał, że bez przerwy bzykałam się z tym wąsatym brzydalem. Może i nie jest on zbyt atrakcyjny fizycznie, ani też nie jest mistrzem techniki, ale jest w nim coś takiego co mnie strasznie kręci. Nie wiem co, może to ten jego wąsik, a może ta łysinka… W każdym razie zajął mi czas na tyle, że już nawet przestałam wspominać chwile pełne erotycznych uniesień podczas naszych sex spotkań… A tu nagle telefon i kto? I on! No, szok jak nic. Nawet trochę obrażona z nim rozmawiałam.  Bo jak on mógł tak mnie zostawić bez kontaktu. Ale jak tylko zaczął te swoje gierki to znowu się z tego zrobił tani sex telefon i majtki były do wyrzęcia. Dobrze, że mam ten wibrator i kuleczki, bo inaczej to bym sobie nie poradziła z tą falą podniecenia i rozkoszy, która mnie zalewa ilekroć go słyszę…  On zna takie różne zboczone słowa i czasem jest milusi, że do rany przyłóż, a za chwile robi się wulgarny i to mnie jeszcze bardziej podkręca tak na maksa, bo mój stary, przypominam, był nudny jak flaki z olejem…  I nie wpadł by na to, żeby mi poświntuszyć do uszka. Nie wiem czy nie świntuszy swojemu kochankowi. Ale, co mnie to obchodzi. Już nie jesteśmy razem i może bzykać kogo chce. Ja też sobie nie żałuję i przeglądam sex anonse mężczyzn, żeby nie zostać z jednym. A ten mój młody kochanek to nie prędko wróci. A faceci, którzy się ogłaszają to albo szukają młodych lasek albo sponsoringu. Czyli, żeby ich sponsorować, a nie odwrotnie…

Niby taki niepozorny, ale w łóżku to się okazał prawdziwą bestią!!! Nie spodziewałam się takiego obrotu spraw. Byłam przygotowana na samotny powrót do domu i konieczność samotnej zabawy wibratorem co napawało mnie smutkiem, ponieważ nie należę do samotników. Jestem wesoła i towarzyska, ale przez tyle lat małżeństwa nie utrzymywałam kontaktów ze znajomymi, i dlatego teraz poza jedną sąsiadką – przyjaciółką i poznawanymi co jakiś czas na serwisach erotycznych  mężczyznach w zasadzie nie mam znajomych.  No, ale  po to ich poznaję, żeby zmienić ten przykry stan. No, i właśnie ten ochroniarz… No, nie jest on ochroniarzem, ale tak go nazywam, bo mój poprzedni kandydat na sex spotkania przyszedł do kawiarni z kolegą w charakterze obstawy! Jak chłopiec!  No, ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, więc  następne spotkanie wyszło o wiele lepiej. I choć mój aktualny znajomy nie grzeszy urodą to jednak jest w nim coś bardzo pociągającego… Tak bardzo, że aż nie mogłam się mu oprzeć. Właściwie to nawet nie próbowałam… No i oczywiście stało się. Czyli sex w samochodzie. Może nie było to najwygodniejsze, ale za to bardzo ekscytujące. Bo to była na parkingu przed supermarketem. Oczywiście to była noc, nie myślcie, że jestem taka do końca zepsuta… No i jak było to pierwsze spotkanie, to potem były kolejne, już w przyjemniejszych i wygodniejszych miejscach. Chociaż, przyznam uczciwie, że wolę po ciemku i od tyłu bo, chociaż dobry w te klocki, to jakoś ciężko mi się na niego patrzy…

No i jestem po spotkaniu, a właściwie to po dwóch spotkaniach. Bo mój partner poznany na serwisie erotycznym w internecie okazał się jakąś skończona ofiarą!!! Zacznę od tego, że dobrze zbudowany oznacza dla mnie przynajmniej wysoki i nawet jeśli nie napakowany i z kaloryferem to przynajmniej taki jak murarz na budowie. A dla tego śmiesznego człowieczka oznaczało to, że ma 167 cm wzrostu i waży 80 kg… albo coś koło tego. Ja też nie jestem królowa angielska, ale nigdy nie wmawiam nikomu, że wyglądam jak królewna z bajki, tylko od razu mówię, że mam raczej takie rubensowskie kształty. Mało kto wie o co chodzi, ale jak poprawiam, że kobiece to wszyscy w mig łapią 🙂 Bo nie zniosła bym zawiedzionego spojrzenia. Jestem kobietą, więc jestem trochę próżna… Ale przynajmniej uczciwa. A on bezczelnie mnie oszukał. Oczywiście młodszy ode mnie, ale przyszedł, wyobraźcie to sobie, z kolegą!!! Jak jakiś gimnazjalista. Jak tylko się połapałam w czym rzecz wyszłam z kawiarni. Nie uszłam 100 metrów jak mnie dogonił ten jego kumpel i bardzo przepraszał. Więc dałam się ubłagać i poszliśmy razem na drinka. I tak od drinka do drinka od słowa do słowa okazało się, że mamy wiele wspólnego. Przede wszystkim podobne poczucie humoru, a to dla mnie bardzo ważne, bo nie lubię smutasów… Nie mogę powiedzieć, że  to było sex spotkanie, bo nie było ani odrobiny sexu, ale tak było przyjemnie, że umówiliśmy się na dzisiaj, więc może się jakoś rozwinie… Przyznaję, że liczę na to bo może on nie jest jakiś wybitnie przystojny, ale ma w sobie to coś… Może to ta urocza łysinka, a może ten wąsik… Nie wiem, ale daje słowo, że to sprawdzę.

Jeszcze sobie nikogo nie znalazłam, chociaż zamieściłam swoje seks ogłoszenia na kilku portalach randkowych, ale jeszcze nie jestem tak zdesperowana, żeby się bzykać z nastoletnimi prawiczkami, a głównie tacy do mnie piszą ostatnio. Faceci tak po 35 roku życia nie patrzą już na kobiety w swoim wieku, a na starsze tylko jak maja kasę. Lecą na biuściaste długonogie blondynki. Ja co prawda jestem i biuściasta i blondynka 🙂 ale 20 lat już dawno skończyłam. A młodzi mężczyźni uwielbiają puszyste kobiety w moim wieku. Fajnie mieć młodszego kochanka na sex spotkania bez zobowiązań, ale młodszego o dekadę a nie o dwie 🙂 Cóż, to mi poprawia humor, ale ja potrzebuję mężczyzny z krwi  i kości a nie jakiegoś napalonego małolata. Wczoraj zadzwonił do mnie mój młody kochanek i tak długo mi opowiadał co sobie wyobraża kiedy mnie nie ma przy nim, że zwykła rozmowa telefoniczna przerodziła się w prawdziwy namiętny sex telefon jak z filmu. Podnieciłam się w mgnieniu oka. I nie wiem nawet jak to się stało jak zaczęłam się masować między nogami. Słyszałam, że on też się zabawiał swoim małym. I nie muszę chyba wspominać, że jeszcze mnie to bardziej podnieciło. Majtki to miałam potem do prania całe…  Przydał się wibratorek i przydały się kuleczki, ale prawda jest taka, że nic nie zastąpi mi żywego kawałka faceta. Najlepiej, żeby sztywny i gotowy do figli był.  Ale po tej gorącej rozmowie nabrałam jeszcze większej ochoty na sex randki i właśnie się szykuje na wieczór. Niby to nic pewnego, ale umówiłam się i napiszę po wszystkim jak było.

Teraz jest mi jakoś tak smutno, bo mój młody kochanek wyjechał i strasznie mi się nudzi bez niego. Nie ukrywam, że spędzaliśmy na zboczonych zabawach dużo czasu, i teraz nie bardzo wiem co z tym czasem zrobić. Zabawiam się kuleczkami i wibratorem, al to nie to samo. Mogę jeszcze ewentualnie się z kimś spotkać. Ten mój sąsiad od kranu jest strasznie napalony, ale po tym jak się ostatnio nie za bardzo sprawdził odechciało mi się kontaktów z nim. Ja rozumiem, że alkohol działa pozytywnie rozluźniająco, ale nie lubią jak taki facet zamiast sprawności w łóżku wykazuje się sflaczałością. W ostateczności może znowu coś mi się popsuje i może znowu mu otworzę w skąpej prześwitującej bieliźnie, ale to będzie ostateczność. Chyba znajdę sobie kogoś innego, bo na dzień dzisiejszy już mi źle czekać na niego. No i znowu zaczęło się przeszukiwanie serwisów erotycznych w poszukiwaniu jakiegoś fajnego faceta. Ni by mówi się, że jak by kot jednej dziury pilnował to by z głodu zdechł, ale z nami – kobietami jest podobnie. A nawet gorzej. Bo czy ktoś widział, żeby facet mógł całą noc bez przerwy na odpoczynek. A kobieta może!  Ale to facetów się usprawiedliwia jak zdradzają a nam – kobietom nie wolno. Chyba najbardziej wyzwolone są aktorki, które grają w zboczonych filmach porno. One nie mają żadnych oporów. Wybrały taką drogę życia.  Mają z tego przyjemność, sławę i pieniądze. Kto wie, może jak bym była o te kilkanaście lat młodsza, i kilkanaście kilo lżejsza (znam swoje słabe punkty, wiem, że mam lekką nadwagę) to też bym spróbowała swoich sił w porno buissnesie…  Ale teraz to mogę sobie tylko powzdychać i szukać jakiegoś jurnego 30-latka, bo niestety panowie w moim wieku nie są w stanie mi sprostać. Mam bardzo duży apetyt…

Obejrzelismy razem ten zboczony film porno kupiony w sex shopie i muszę przyznać, że nic tak nie podgrzewa atmosfery jak oglądanie jak inni ludzie uprawiają sex. Strasznie nas to nakręciło, i pomimo, że grajace w nim aktorki były wszystkie bardzo atrakcyjne i szczupłe mój młody kochanek chciał to robić tylko ze mną. Nie muszę chyba pisać, że nie skończyliśmy oglądać i potem musieliśmy wracać do momentu, w którym  się na siebie rzuciliśmy… To było zupełnie niesamowite!. W końcu rozpakowaliśmy te kuleczki, a właściwie koraliki bo okazało się, że kupiliśmy analne. Ja i analne! Ale, dobra, pomyślałam, że skoro już to mamy to można wypróbować no i efekt był rzeczywiście mocny. Oczywiście jak mi je wkładał, to byłam skrępowana i żałowałam, że tym razem wyjątkowo obyło się bez alkoholu, który na pewno by mnie rozluźnił. Mądry Polak po szkodzie. A potem zaczęliśmu uprawiać sex. Najpierw ostrożnie wziął mnie od tyłu, ale potem już pojechaliśmy na maxa jak zawsze. A kiedy dochodziłam wyciągnął mi je z dupy i to dopiero było coś! Teraz żałuję, że wcześniej nie wpadłam na to aby w ten sposób sobie urozmaicić życie. Oczywiście poza wibratorem, o którym juz pisałam a który kupiłam przez internet.