Pamiętacie te sex anonse, które zamieszczam co jakiś czas w internecie? Nie było jakiegoś rewelacyjnego odzewu. Część gości dzwoniła do mnie jak na jakiś tani sex telefon. Normalna opłata, minuty w ramach abonamentu i to jeszcze darmowe, ale zamiast się konkretnie ustawić na spotkanie to przeciągali w nieskończoność gadkę. I jeszcze często chcieli, żeby do nich oddzwaniać. To ja oddzwaniałam, a oni mnie naciągali tylko na kasę! To świństwo!!! Bo ja dzwoniłam w dobrzej wierze, żeby się umówić na spotkanie w realu a oni do mnie: a co masz na sobie? A jaka masz małą? golisz się czy zarośniętą? Albo jeszcze lepiej – prześlij mi swoje zdjęcie. I oczywiście najlepiej gołe! Banda naciągaczy! Albo jak już który dzwonił i chciał się umówić to szybko szybko i nie naciągaj go na kasę. A przecież wiadomo, że kobieta musi wiedzieć z kim się umawia a nie tak w ciemno. Nie wiem po co, bo może on żony szuka a ja chcę sex  spotkania. Albo on ma ochotę na zboczone zabawy, a ja nie do końca? Przecież takie szczegóły trzeba ustalić przed spotkaniem, żeby potem nie było zawodu! No i właśnie to sprawia, że zmieniam te portale i w sumie to wolę ja sobie wybierać  faceta a nie czekać, aż ktoś raczy się do mnie łaskawie odezwać. Znudził mi się ten łysy gość. Zero spontaniczności. A ja bym coś poeksperymentowała… jak w jakimś filmie. O! Tak! Może nie wyglądam jak gwiazda filmowa, ale chciała bym się tak poczuć. Nawet sobie kupiłam w sex shopie niegrzeczną bieliznę, ale jakoś nie mam komu się w niej pokazywać 🙁 Mój młody kochanek daleko i jedyne co mogłam zrobić to zdjęcie komórka i wysłać mu MMSem. Fajnie, że się podniecił na mój widok, ale ileż można się zabawiać na odległość?! Dlatego mam dziś randkę… i oczywiście napiszę jak poszło 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.