Myślałam, że to straszne świństwo tak rozpalić kobietę a potem tak ją zostawić nie spełnioną, samotną… Ale po godzinie zjawił się przed moimi drzwiami ten sam facet z nieudanej sex randki z winem i zapasem prezerwatyw. Skruszony powiedział, że nie miał gum, bo nie nastawiał się na taki szybki rozwój wydarzeń, a bardzo chciał nie wyjść na chama i prostaka, któremu tylko zboczone zabawy w głowie, bo on dostrzega we mnie również duszę i takie tam pierdoły dla pensjonarek. A mnie, szczerze powiem, nie interesuje ani nie zależy, żeby ktoś duszę we mnie dostrzegał, bo ja sobie świetnie radzę z moją duszą tylko ciało mam zaniedbane i teraz  jak już dzieci odchowałam i małżeństwo zakończyłam przyszła pora aby ktoś się mną zajmował i to bardzo dokładnie i dogłębnie! I tyle w temacie mojej wrażliwości. Oczywiście nie powiedziałam mu tego wszystkiego bo od progu zaczęłam mu obrabiać pałę, co z kolei jego zdziwiło ale  dość szybko otrząsnął się z szoku i mogliśmy kontynuować nasze przemiłe sex spotkanie. Nawet nie do końca byłam pewna czy wiem jak on ma na imię, bo choć w kawiarni rozmawialiśmy trochę to moje myśli zajęte były fantazjami o tym jakiego ma ptaka i ile wytrzyma ze mną – czy do rana czy tylko do północy… No i okazało się, że choć zaczęło się z fajerwerkami to potem zmył się szybciej niż zdążyłam mrugnąć… Nie wiem czemu. Może żonaty tylko się nie przyznał? No nie ważne chwilowo. Zobaczę czy się odezwie czy nie. Jak nie to płakać po nim nie będę, choć zaintrygował mnie trochę tym nagłym zniknięciem i tym, że cały był na czarno ubrany…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.