Muszę przyznać, że czasem życie potrafi zaskoczyć. Niby nie spodziewałam się, nie nastawiałam się na coś extra na spotkaniu z nieznanym mi facetem zaczepionym na portalu randkowym, a tu taka niespodzianka. Niby zwyczajny, ale miły i kulturalny… Taki ujmujący… I kawiarnia i kino… i ani słowa o seksie! Aż się zdziwiłam, bo niby dość jasno powiedziałam przez telefon czego szukam, i że po nieudanym małżeństwie nie chcę się wiązać a szukam jedynie pana na niezobowiązujące sex spotkania… No i już się prawie zawiodłam, i oczyma wyobraźni widziałam się oglądającą jakieś polskie porno, bo niemieckie są zbyt mało romantyczne 🙂 i zabawiającą się swoimi erotycznymi gadżetami aż tu nagle poczułam jego rękę na swoim udzie a dokładniej – pod spódnicą. Przyznaję, że nie spodziewałam się, że jego palec tak szybko zawędruje pod majtki. Gdybym wiedziała nie założyła bym ich, żeby nie komplikować przyjemnych czynności 🙂 A najdziwniejsze z tego było to, że choć stolik, przy którym siedzieliśmy był nieco na uboczu to jednak… jednak siedzieliśmy w miejscu publicznym. Ale co tam! Raz się żyje, a obrus był długi, więc pomyślałam, że odwdzięczę mu się za pieszczoty podobnie i zaczęłam przez spodnie masować jego drąga. Robiłam to chyba aż za dobrze, bo szybko zapłacił i wyszliśmy do samochodu. Liczyłam na jakiś szybki numerek, ale odwiózł mnie grzecznie do domu i nie chciał wejść chociaż zapraszałam. Nie muszę chyba opisywać mojego zawodu i wściekłości. Nie wiedziałam co się dzieje. Bo przecież wyraźnie na mnie leciał. I byłam tak skołowana, że nawet nie otworzyłam szuflady z wibratorem.  Miała być super sex randka w było nie wiadomo co, bo nawet nazwać nie umiem tego czegoś. Jak można tak zostawić kobietę?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.