Miesięczne archiwum: Styczeń 2012

W sumie to pozazdrościłam trochę tej mojej napalonej sąsiadce, że ma takie powodzenie i pomyślałam, że to przecież zależy tylko ode mnie czy i ja będę miała mnóstwo ofert na sex randki czy będę siedziała w domu sama, smutna i nieszczęśliwa. I wydaje mi się, że to tylko zależy od decyzji. Ona wie, że jest atrakcyjna i kiedyś zdecydowała, że chce mieć fajne życie. Bez zobowiązań. Bez  problemów. A ja zdecydowałam, że chcę mieć męża i dzieci. No i problemy – bo zawsze się z tym wiążą problemy. Niestety tak już jest. Tylko, że jakiś czas temu po rozstaniu z mężem mogłam bardziej zdecydowanie zacząć nowe życie. A szukanie facetów szło mi bardzo opornie, bo nie miałam chyba wystarczająco odwagi, żeby pójść na całość od razu. No dopiero teraz mi się to udaje, chociaż też mam jeszcze dużo zahamowań. No, taka już jestem, ale zerwę z tym i na dowód zamieściłam nowy sex anons, w którym napisałam konkretnie, że szukam młodszego. Trochę się boję czy nie skończy się na tym, że będę w niezręcznej sytuacji bo będą pisać dzieciaki oczekujące sponsoringu. W tym też nic złego nie widzę, żeby kupić jakiś prezent, nie mówię tu o dawaniu kasy, ale o jakimś ciuchu czy grze… Jak się kogoś lubi to się mu daje prezenty. Ja się raczej boję, że mogło by się okazać, że nie mam wystarczających funduszy jak na potrzeby młodego kochanka, ale nie ma co gdybać. Najpierw to się musi ktoś chętny zgłosić. Małolaty to chyba raczej myślą, że starsza babka to będzie taka wysoka, szykowna i wyrafinowana i będzie znała niesamowite sztuczki w łóżku, a ja to coś tam wiem, ale do mistrzyni to mi jeszcze daleko…

No i skończyły się gorące sex randki mojej niewyżytej sąsiadki z małolatem. Zresztą, to i dobrze. Niech się chłopak nauką zajmie, a nie dupy mu w głowie. Ja bym się na miejscu jego matki też wkurzyła, jak by jakaś rycząca czterdziestka zbałamuciła mi dzieciaka. Chociaż z drugiej strony jak się nad tym zastanowić to różnica wieku bywa przydatna. Kobieta jak ma swoje lata to ma i swoje potrzeby, a mężczyzna w jej wieku już ich nie ma, a raczej już nie może… Takiemu chłopu pod 50-tkę to zostaje erotomaństwo gawędziarstwo i polskie porno w telewizji, albo w gazetce.  Może sobie co najwyżej popatrzeć. Ewentualnie jakieś macanko, albo jakieś lizanko, bo w pewnym wieku to już im tak nie do końca staje. A taki młody chłopak to nie dość, że chęci to i możliwości ma spore. A dojrzała kobieta może go przyhamować… nauczyć czegoś cennego… Tak, żeby jego kolejna partnerka była zadowolona i miała z niego pożytek. Bo dopasowanie seksualne jest bardzo ważne. Może nawet najważniejsze w związku. Bez tego ani rusz. Ja tak mówię i w to wierzę święcie! nie tylko moje małżeństwo rozpadło się przez sex. Wiele par jest nieszczęśliwych, bo nie dogadują się w łóżku. Tak to już w życiu bywa. A jak oboje nie potrafią jeszcze ze sobą rozmawiać to nigdy nie zrozumieją o co chodzi. I tyle. Tak związek ze starszym partnerem lub partnerką może się bardzo przydać na przyszłość. Ale rozumiem jego matkę. Zastanawiam się czy ja bym nie miała oporów przed spotykaniem się z małolatem. Ale przecież nikt nie mówi o związku tylko o dobrej zabawie bez ograniczeń. Może to trochę zboczone, ale jak sobie pomyśle o takim jędrnym młodym ciałku to od razu mi się robi mokro w majtkach. Chyba wyciągnę swój wibrator bo już mi się chce…

Ale afera! Sex afera! W środku nocy usłyszałam jakąś dziką awanturę. Krzyki kobiece i męskie. Jakoś mi było głupio wychodzić, bo nigdy nie wiadomo czy się nie oberwie. Ale rozpoznałam głos mojej sąsiadki nimfomanki i trochę się zaniepokoiłam. Bo gdyby to była tylko kłótnia z kochankiem to było by to normalne. Ale ja usłyszałam jeszcze jeden damski głos. O, kochana… doigrałaś się – pomyślałam. Jakaś zazdrosna żonka poszła za mężem, śledziła go i potem wpadła do mieszkanka. Nakryła was razem. A znając zazdrosne kobiety to pewnie odstała jeszcze pod drzwiami licząc na to, że może odprowadził tylko koleżankę do domu i zaraz wyjdzie. Bo baby są strasznie naiwne. Wiem po sobie. No i stała tak długo, że na pewno usłyszała za dużo. Pewnie jakieś jęki, które nie pozostawiły jej żadnej nadziei na wierność małżonka. Ale okazało się, że sprawa jest bardziej skomplikowana, bo to nie żona, ale matka tego jej kochasia. Okazało się, że chłopaczek jest nieletni i mamuśka się ostro wkurzyła. Krzyczała jak by ją ze skóry obdzierali. Coś o moralności, a raczej jej braku. O tym, że jest nieodpowiedzialna, że poda do sądu, policją groziła. A potem się okazało, że rocznikowo to on już dawno pełnoletni, ale jeszcze urodzin nie miał. I policja może jej naskoczyć. Bałam się, że ta baba ja pobije. Bo zachowywała się jak wściekła, ale na szczęście chłopakowi udało się uspokoić, a właściwie odciągnąć matkę i poszli razem. Potem oczywiście śmiałyśmy się do rozpuku z tej starej wariatki, chociaż pewnie była młodsza ode mnie. Ale co zrobić. Jak babsztyl zapomniał co to erotyczne spotkania to nic się na to nie poradzi.