W sumie to pozazdrościłam trochę tej mojej napalonej sąsiadce, że ma takie powodzenie i pomyślałam, że to przecież zależy tylko ode mnie czy i ja będę miała mnóstwo ofert na sex randki czy będę siedziała w domu sama, smutna i nieszczęśliwa. I wydaje mi się, że to tylko zależy od decyzji. Ona wie, że jest atrakcyjna i kiedyś zdecydowała, że chce mieć fajne życie. Bez zobowiązań. Bez  problemów. A ja zdecydowałam, że chcę mieć męża i dzieci. No i problemy – bo zawsze się z tym wiążą problemy. Niestety tak już jest. Tylko, że jakiś czas temu po rozstaniu z mężem mogłam bardziej zdecydowanie zacząć nowe życie. A szukanie facetów szło mi bardzo opornie, bo nie miałam chyba wystarczająco odwagi, żeby pójść na całość od razu. No dopiero teraz mi się to udaje, chociaż też mam jeszcze dużo zahamowań. No, taka już jestem, ale zerwę z tym i na dowód zamieściłam nowy sex anons, w którym napisałam konkretnie, że szukam młodszego. Trochę się boję czy nie skończy się na tym, że będę w niezręcznej sytuacji bo będą pisać dzieciaki oczekujące sponsoringu. W tym też nic złego nie widzę, żeby kupić jakiś prezent, nie mówię tu o dawaniu kasy, ale o jakimś ciuchu czy grze… Jak się kogoś lubi to się mu daje prezenty. Ja się raczej boję, że mogło by się okazać, że nie mam wystarczających funduszy jak na potrzeby młodego kochanka, ale nie ma co gdybać. Najpierw to się musi ktoś chętny zgłosić. Małolaty to chyba raczej myślą, że starsza babka to będzie taka wysoka, szykowna i wyrafinowana i będzie znała niesamowite sztuczki w łóżku, a ja to coś tam wiem, ale do mistrzyni to mi jeszcze daleko…

Jedna odpowiedź na „napalona na młode mięsko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.