Jednak nie mogę żyć bez sex spotkań. Tak ogólnie, nie to żeby konkretnie na kogoś ale tak po prostu. To chyba dlatego, że się wiosna zbliża i tak jakoś wychodzi, że wszystko się chce rozmnażać. Nie to, żebym ja chciała, bo już swoje dzieciaki odchowałam i teraz przyszedł czas, żeby sobie poużywać, ale tak sobie myślę, żeby było fajnie jednak mieć kogoś. Ten mój kochaś co to wyjechał już nawet się nie odzywa… No i co poradzę? A inni to jakoś bez rewelacji. Zostaje mi tylko samotna zabawa przy pornosach w domu. Jakoś nikt na mnie ostatnio nie leci, a przecież nie jestem taka najgorsza. Ma do mnie przyjechać kuzyn. To znaczy syn kuzynki mojego eks. W sumie to nie ja go powinnam przygarniać tylko mój pożal się bożę mąż, ale jak wyszło, że mieszka z facetem to jakoś osłabły więzi rodzinne. Miałam chwilę swojego triumfu jak cała rodzina stanęła po mojej stronie. No, ale są tego konsekwencję. Wypada mi teraz przyjąć jakiegoś kujonka, który nie dogaduje się z kolegami z akademika. Co zrobić? Nawet przez chwilę przeszła mi przez głowę myśl, że jakby był on przystojny i wysportowany… To może nie musiała bym korzystać z ogłoszeń erotycznych bo miała bym w pokoju obok młode wiecznie napalone mięsko. Ale potem pomyślałam logicznie; jeśli on jest taki super to z pewnością woli młode laski a nie starzejącą się ciotkę. Chociaż zmieniłam styl i już nie jestem taka ciotkowa. Mam nowoczesną fryzurę zamiast ludwików i seksownie się ubieram. Ale to chyba trochę za mało, żeby uwieźć młodego mężczyznę. Choć pewnie mojej gorącej sąsiadeczce udało by się to w pięć minut. Co zrobić – przemęczę się jakoś z nim do lata, a potem wróci do domu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.