Przyjechał do mnie ten mój kuzyn małolat. Niby nie ma na czym oka zawiesić bo taki jakiś niepozorny. Kujonek, można powiedzieć. Taki myszaty blondyn w okularach ni to chudy ni to gruby. Grzeczny. Pewnie nie ma dziewczyny. Bo dziewczyny to wolą złych chłopaków. Takich trochę zbuntowanych, tajemniczych. A od porządnych to trzymają się z daleka. Jedynie co to prace domowe przepisują przed lekcjami i ściągają na przerwach. Pamiętam jak dziś, bo w szkole ja też byłam ta grzeczna i przeciętna i wyszłam za grzecznego i przeciętnego. A jak bym miała jakieś doświadczenie, jak bym się wyszalała za młodu to pewnie bym poznała, że to gej a nie facet prawdziwy a tak – 20 lat zmarnowane! No, ale mniejsza o mnie. Nie należałam do ślicznotek, więc wzięłam bez wybrzydzania co było, ale to były inne czasy. Nie takie wyzwolone jak teraz. Teraz to jest więcej możliwości, że nawet jak dziewczyna nie za ładna to przy odrobinie starania można wszystko: włosy ufarbować, makijaż lepszy, ciuchów więcej jest do wyboru sexownych więc sex laska jak się patrzy może być nawet z brzyduli. A wiadomo, że faceci na wnętrze to nie patrzą, ewentualnie macają. I liczy się dla nich tylko wygląd. Więc teraz dziewczynom jest łatwiej. A chłopcy mają jak zawsze pod górę. Bo oni już nie zamaskują kiepskiego wyglądu. Dlatego muszą mieć kasę, żeby mieć panienki, albo wiążą się z jakimiś pasztetami, choć woleli by jeść szynkę. A potem rosną tacy odwiedzacze osiedlowych agencji a na stare lata zostaje im sex telefon, bo jak im nie staje to chociaż sobie pogadają co by to mogli zrobić. I coś w tym jest, bo moja sąsiadeczka zna taką dziewczynę, która pracuje w czymś takim i nawet jesteśmy umówione z nią na wieczór na ploty. Podobno praca tam to nie praca tylko czysta przyjemność.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.