No i spotkałyśmy się wczoraj wieczorem z tą koleżanką. Świetna dziewczyna z niej. Taka wyluzowana i doświadczona. Ona powiedziała, że nie mogła roboty znaleźć dlatego poszła na tą gorącą linię. Tak jej koleżanka doradziła. I to działa tak, że dziewczyny odbierają telefony o facetów i zabawiają się z nimi. No jest to sex telefon. Ale tylko się gada. Nie jakaś tam prostytucja. Podobno jest super, bo dziewczyny wszystkie są fajne i tak się zastanawiam – może ja też sobie dorobię na takiej linii? W sumie to praca jak dla mnie. Uwielbiam sex. Nie mam męża, ani narzeczonego, który mógł by być zazdrosny. Moje życie erotyczne ostatnio w ogóle nie istnieje, a może to mi da jakąś namiastkę. Chociaż tak najbardziej to chciała bym pracować w domu. Bo tak sobie myślę, że dlaczego tylko facet ma mieć przyjemność a ja tylko gadanie?  Jak bym mogła pracować w domu to mogła bym się też czasem sama pobawić. W końcu mam te zabawki i jestem napalona niemal bez przerwy. A no tak, zapomniałam, że od wczoraj mieszka u mnie ten kuzynek, więc nie za bardzo mogła bym w domu prowadzić takie zboczone rozmowy, bo jeszcze by coś usłyszał i się zawstydził 🙂 A ta dziewczyna mówiła, że czasem się dziewczyny spotykają. Nie ma zakazu. Bo dzwonią różni ludzi nie tylko zboczeńcy ale też tacy normalni, którzy mają swoje potrzeby, żony im nie dają, ale oni nie chcą ich mimo to zdradzać… Hmmm… A czy taki sex telefon to nie zdrada? Chyba jednak nie. Lepiej jednak pogadać niż w realu… No i chyba się zdecydowałam, żeby spróbować. A co będę tak w domu sama siedziała? Jakoś ki się ostatnio nie szczęści w sex randkach, więc może chociaż o nich pogadam, a jak jest możliwość połączyć przyjemne z pożytecznym czyli zarobić trochę grosza… to czemu by nie spróbować?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.