Miesięczne archiwum: Kwiecień 2012

Jestem bardzo napalona na jednego gościa, z którym rozmawiam. Dziewczyny mówią, że klienci są uzależnieni dlatego dzwonią. Ale ja myślę, że niektóre dziewczyny też są uzależnione i dlatego się tym zajmują. Po obu stronach są osoby samotne. Na przykład ja. Ja jestem bardzo samotna. Brakuje mi sexu. Brakuje mi chłopa. Takiego porządnego z krwi i kości,  a nie jakiegoś tam mydłka, chłystka. Co prawda mieszka u mnie taki jeden, ale o nim już kiedyś wspominałam i pewnie jeszcze wrócę do tego tematu, ale to nie teraz. Jeżeli chodzi o te rozmowy to sex telefon to zaraz po sexie, sex shopach i pornosach najlepszy wynalazek.  Bardzo podniecają mnie niektóre rozmowy i aż żałuję, że nie jestem sama, ale może sobie załatwię taką pracę w domu. Wtedy mogła bym więcej skorzystać łącząc pożyteczne z przyjemnym. Bo jestem nimfomanką. A nimfomanka bez sexu to jak narkoman na głodzie – mogła bym zabić za kawałek czegoś sztywnego między nogami. Niby mam tego młodego kuzynka, ale nie jestem aż tak zepsuta, żeby go deprawować. A wracając do tematu – gadam sobie z tym gościem i on co prawda nie jest z mojego miasta, ale co to szkodzi spotkać się w pół drogi? Mam ochotę na sex spotkanie i nic mnie nie powstrzyma! On też jest samotny i wyposzczony co może oznaczać tylko jedno – SEX! Jak jeszcze do mnie zadzwoni to może sama mu to zaproponuję, bo przyznam, że jeśli samo gadanie tak mnie podnieca to co dopiero działanie. Pewnie jest niesamowity w łóżku i bardzo chętnie się o tym przekonam na własnej skórze.

Pracuję w sex telefonie. Ale jazda! Jak by mi to ktoś oznajmił przed rokiem to bym go wyśmiała. I kto wie, może nawet bym się na  niego obraziła. Takie to było dla mnie niepojęte. Ale to tak łatwo krytykować jak się czegoś nie zna i udawać świętszego od papieża. A prawda jest taka, że jak by nie było potrzeby na takie usługi to by takich usług też nie było. Myślę, że wielu mężczyzn ma zahamowania. Im się wydaje, że są tacy zajebiści i chcieli by się tak ostro jebać. Ale jak się ich pyta co to znaczy ostro to nie potrafią odpowiedzieć. A jak się ich pyta jakie mają fantazje erotyczne to mówią, że od tyłu. To pewnie dlatego, że nie rozmawiają z żonami na tematy związane z sexem. Tylko ciągle o domu, rachunkach, dzieciakach… Taka praca to w zasadzie bardziej telefon zaufania niż sex telefon. Przynajmniej dla niektórych. Dzwonią nieszczęśliwi, nierozumiani przez żony… Samotni… Jest mi ich żal, bo potrzebują rozmowy, potrzebują czułości, zrozumienia. No, sexu pewnie też potrzebują. To oczywiste, że mężczyzna ma swoje potrzeby i jak ich w domu nie może zaspokoić to będzie próbował poza domem. A każda mądra kobieta powinna to wiedzieć  i nie wymyślać bzdurnych wymówek, że migrena, czy coś. No i dzwonią do nas tacy panowie. Dzwonią też tacy, którzy mają ochotę na zboczone zabawy przez telefon albo w realu. Tylko mimo, że bym chciała to przecież nie spotkam się z kimś, kto mieszka bardzo daleko. Pozostaje tylko moje miasto. To daje mi możliwość wyboru. Może kiedyś się skuszę na spotkanie. Kiedyś? Jestem tak napalona, że pewnie jeszcze w tym miesiącu! I oczywiście zdam dokładną relację 🙂