Wspominałam już, że z moim młodym współlokatorem połączył nas namiętny sex zupełnie przypadkiem. Nie mogę kłamać, że nie pociągali mnie młodsi, atrakcyjni mężczyźni, ale to było zawsze tak jakoś z daleka. Sama nie miała bym odwagi zacząć znajomości a przecież odwagi mi nie brakuje. Zastanawiam się nawet czy nie wpłynęło na niego zachęcająco to, że w takich różnych godzinach pracuję… Może domyślał się co robię. Mógł też znaleźć niechcący moje zboczone gazetki, które aż biją po oczach erotyzmem. No, dobra, to jest zwyczajna pornografia. Lubię ostrą jazdę a nie jakieś tam głaskanie i czułe słówka. Nie kręcą mnie romantycy. Facet dla mnie to musi być samiec. Taki ostry i zdecydowany. Nie to, żebym była submitką, bo chociaż schudłam to nadal nie należę do małych bezbronnych kobietek, ale lubię jak faceta tak mocno za włosy pociągnie czy za tyłek złapie i da parę klapsów. Ale to musi być wzajemne. Ja też się potrafię pejczem posługiwać… Ale ten chłopiec (bo w zasadzie to jeszcze dzieciak) zupełnie nie jest w moim typie. To taki grzeczny kujonek, i z pewnością był prawiczkiem. Ale jego początkowa nieśmiałość szybko ustąpiła miejsca zdecydowaniu a jego napalona pała była wyjątkowo sprawna. Nie mam się na co skarżyć. Nawet nic nie powiedziałam sąsiadce, bo ta nimfomanka jeszcze gotowa mi go zabrać! Tylko co ja powiem jego matce! Przecież to rodzina. Dalsza, bo dalsza, ale jednak rodzina… A, co tam. Nic nie powiem. Może się nie wyda. Nie sądzę, żeby chłoptaś chwalił się mamusi, że wyruchał gospodynię jak w jakimś porno online. A swoją droga to pewnie się naoglądał pornoli w internecie i nie tylko, bo przecież musiał się jakoś nauczyć przynajmniej w teorii co robić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.