Ale mam historię! No, gdyby nie to, że sama ją przeżyłam to bym w nią nie uwierzyła. Sex telefon to moje hobby. Zajmuję się tym w domu, bo uwielbiam sex i wolę się zabawiać słuchając męskiego głosu i odgłosu… Oczywiście mam na myśli odgłos trzepania 😉 Często mówię: daj go posłuchać, zresztą oni też chcą słuchać mlaskania cipki, więc przykładam w odpowiednie miejsce telefon i dalej jazda 🙂 Niektórzy pewnie pomyślą, że to są jakieś na maxa zboczone zabawy. Ale ja wcale tak nie uważam. No, może dlatego, że ja też jestem odrobinę zboczona… Ja osobiście uważam, że koleś, który dzwoni na sex telefon jak żonki nie ma w domu, żeby się strzepać jest w porządku. No bo przecież mógłby wyjść na miasto i znaleźć sobie kochankę. A jak wiadomo, nie zawsze poprzestaje się na zabawie. Dla niektórych sex randki to za  mało i nawet się zakochują. A nawet, to się zdarza, rzadko bo rzadko ale jednak, zostawiają żony i dzieci dla tych kochanek. I to jest dopiero tragedia! Nieszczęście dla całej rodziny. Mógłby też taki znudzony facet pójść od czasu do czasu do agencji, ale jednak to może prowadzić do choroby i dużo kosztuje. Poza tym ktoś mógłby go przyłapać. A taki tani sex telefon to idealna rozrywka na samotne wieczory, albo poranki… Nikomu nie szkodzi. Nie rozbija rodzin. Nie przenosi chorób. No i niemal nic nie kosztuje. Co w porównaniu z żywą laską jest duuuużym plusem. No, więc skoro zaczęłam to dokończę. Siedzę sobie w domku. Leżę na łóżeczku i zabawiam się swoja gorącą i wilgotną…  i dzwoni telefon. Niby nic nadzwyczajnego, bo miałam dyżur… O, teraz też dzwoni. Dobra, to potem dokończę 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.