O tak i czas na kolejną cześć mojej słodkiej opowieści o zrzucaniu zbędnych kilogramów no i wracaniu do formy co pewnie wszystkim wam się przytrafiło nie raz i nie dwa razy , ale na pewno nie w takim wydaniu jak moje , chyba że nie mam racji więc powiem tak jeśli macie jakieś swoje opowieści ze swoich sex randek albo może jakieś zasłyszane na sex telefonie nie krępujcie się i napiszcie do mnie o tym powiem wam że jestem bardzo ciekawa waszych przeżyć i mam nadzieje że wasze opowieści rozbudzą moją fantazje tak jak moje opowieści rozbudzają wasze , a teraz już bez dalszego przeciągania moi drodzy czytelnicy zapraszam na resztę mojej opowieści
Podeszłam obok bieżni i drabinki, pomyślałam ze troszkę sie rozgrzeje i zacznę spalać swoje kalorie których nadmiaru przy użyciu kilku ćwiczeń miałam zamiar się pozbyć raz na zawsze .
Kiedy już maszerowałam na bieżni jakiś czas i zaczęłam powoli truchtać a następnie przyspieszyłam tempo i zaczęłam biec podszedł do mnie młody instruktor, był ode mnie znacznie młodszy. Troszeczkę sie zawstydziłam ale chłopak szybko powiedział że obserwuje mnie od początku zajęć i mówi ze dobrze mi idzie choć widać że jestem deko zestresowana no i oczywiście że się zorientował że jestem pierwszy raz. Spytał co taka piękna kobieta chciała by zmienić w tak pięknym ciele bo raczej jego zdaniem nie należało by nic zmieniać. Zarumieniłam sie i w końcu powiedziałam co bym chciała osiągnąć poprzez ćwiczenia i co zmienić w swojej sylwetce tak by wywoływać ataki apopleksji u nowo poznanych panów .
Chłopak szybko zaproponował mi pomoc o ile oczywiście będę skłonna współpracować i słuchać się jego rad które na pewno wyjdą mi na zdrowie. Powiedział mi ze skończył AWF plus kilka kursów na instruktora i na prawdę zna sie na tym co robi. Pomyślałam „czemu nie”, ale czy on tak podchodzi do każdej dziewczyny czy po prostu ja mu sie podobam , a może zwyczajnie na mnie napalony , ale chciałam się przekonać do czego to wszystko zmierza i czemu los postawił go na mojej drodze.
To jego zawód pomyślałam sobie wiec na pewno jestem kolejna klientka, tak myślałam dalej i postanowiłam go wykorzystać jako trenera i za jego pomocą osiągnąć mój wymarzony rezultat.
Chłopak miał na imię Przemek, był bardzo sympatyczny dla mnie i bardzo podobało mi sie jego podejście do nowych klientów no oczywiście miałam na myśli samą siebie bo jak tam sobie do innych podchodzi cóż już teraz z perspektywy czasu musze wam powiedzieć że nie bardzo mnie interesowało.
Podczas mojego marszu na bieżni wytłumaczył mi kilka rzeczy i dal wiele cennych wskazówek do jakich fajnie jak bym sie zastosowała by osiągnąć wymarzona formę. Chwile po tym powiedział ze nie powinnam sie tak katować ponieważ moje krągłości bardzo do niego przemawiają oj pomyślałam sobie jednak jest na mnie napalony podobam mu się czy tez to po prostu komplement który padł z jego ust.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.