Miałam 22 lata kiedy po raz pierwszy kochałam sie z koleżanka która była biseksualna i wcale się z tym nie kryła przed innymi znajomymi , cóż więc było dziwnego w tym że i ja miałam wielką chęć spróbować, chciał do nas dołączyć mój chłopak ale pozwoliłam mu tylko patrzeć najpierw na nas, było cudownie, była taka delikatna a zarazem taka pewna siebie i doskonale wiedziała jak mi dogodzić przyznam że tak jak wtedy byłam napalona to już dawno nie a nasze wspólne zboczone zabawy zabrały mnie na sam szczyt i to nie jeden raz. Ale o tym później…
Część mam na imię Klaudia, wysoka ładna blondi o dużym temperamencie. Chętnie zapraszam do mojej lektury w której podzielę sie z wami swoimi doświadczeniami oraz tym jakie mam jeszcze niespełnione fantazje. Traktuje to jako pamiętnik, opowiem wam jakie miałam doświadczenia z facetami i również z dziewczynami. I jak wygląda moje zakręcone życie 30stolatki.
Może zacznę od początku, kiedy to zaczęła sie moja przygoda z seksem i jaki był mój pierwszy raz i z kim.
Miałam w swoim życiu juz kilka związków i tych poważniejszych i mniej znaczących. I przyznaje że miałam ochotę iść do łóżka z kimś, ale musiał to być facet z którym bym nie żałowała tego zrobić bo rzadko zdawałam się na impulsy władające moim ciałem a częściej na zdrowy rozsądek. Wtedy to była wielka sprawa jak w życiu każdej dziewczyny tak myślę teraz z perspektywy czasu. Zawsze byłam dość otwarta dziewczyna i szybko zawierałam znajomości. Swojego chłopaka z którym poszłam do łóżka poznałam przez Internet. Był z innego miasta ale odległość już później nie miała znaczenia przy spotkaniach i spędzaniu czasu razem. Pisaliśmy kilka ładnych tygodni wtedy aż w końcu postanowiliśmy sie spotkać. Akurat w jego mięście mieszkała moja przyjaciółka z klasy, u niej nocowałam i zostawiłam wszystkie rzeczy tego weekendu taka przykrywka czemu akurat tam chciałam jechać. Kiedy spotkałam sie z Pawłem piątkowego wieczoru, oboje wpadliśmy sobie w oko mimo juz wcześniejszego zaangażowania, gdzie rozpisywaliśmy sie w emailach i zachwycaliśmy swoimi zdjęciami nawzajem. Poszliśmy do knajpki w rynku, tam przy drinkach niespodziewanie dałam mu buziaka w usta. Paweł sie uśmiechnął i zaproponował pójście do niego lub do bardziej przytulnej knajpki gdzie spędzimy milo czas. Popatrzyłam na niego i oboje wiedzieliśmy ze idziemy do Pawła i że na pewno dziś nie będziemy próżnować ciesząc się sobą . Kiedy tylko doszliśmy pod jego blok, kupiliśmy sobie czerwone wino , bo przecież przy czymś trzeba posiedzieć do tego jak wiadomo alkohol w odpowiednich ilościach powoduje odwagę .
Zrobiliśmy sobie miły wieczorek, usiedliśmy kolo siebie na kanapie, piliśmy wino i rozmailiśmy o sobie nawzajem. W pewnym momencie kiedy juz wiedziałam że więcej nie chce pic alkoholu, odłożyłam swój kieliszek, wzięłam tez kieliszek Pawła i odłożyłam obok mojego, odwróciłam sie do niego uśmiechając i pocałowałam go w usta bardzo mocno i namiętnie , tak jak wtedy najlepiej potrafiłam , czułam smak wina na jego języku kiedy razem z moim oplatały się wzajemnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.