Jego opowieść wyrwała mnie z zamyślenia oraz dziwnych uczuć które w owym czasie zaczęły opanowywać moje ciało , a głos wbił się w moje uszy niczym młot pneumatyczny – zobaczyłem Cie za szyba w kawiarni, siedziałaś taka smutna, bez wyrazu, ja dziś też mam taki podły i męczący dzień w pracy, wiec pomyślałem, ze może poprawie nastrój nam obojgu i tak jakoś ten pomysł wpadł mi do głowy , sam nie wiem czemu to coś takiego kiedy wpatrywałaś się przed siebie przekonało mnie chyba najbardziej. Bałem sie że mnie od razu odrzucisz, i pomyślisz że jestem jakimś napalonym facetem albo kto wie może miłośnikiem zboczonych zabaw, wiec postanowiłem zrobić całkiem, miłe wrażenie i cię zaskoczyć czymś miłym tak by przy okazji nie narobić lipy i cię nie zrazić od razu do mnie .
Uśmiechałam sie cały czas do niego i przyznałam mu racje ze zazwyczaj wszystkich odpędzam od siebie kiedy mam taki nastrój.
Chwile jeszcze rozmawialiśmy i chłopak zaprosił mnie na spacer po parku, a potem do knajpy na kolacje, co miałam do stracenia pomyślałam , to nie miało być jakieś Sex spotkanie a zwyczajna kawa bez zobowiązań. Byliśmy na siebie bardzo mocno nakręceni że nie mogliśmy oderwać od siebie wzroku , dziwne uczucia szalały w mojej głowie , nie byłam na niego napalona , a może byłam i sama nie przyznawałam się przed sobą do tego co czuje , jeju nie wiem muszę przyznać co w owym Momocie czułam i co mną kierowało w tamtej chwili wiedziałam jednak że będzie to początek na pewno czegoś szalonego.
Wtedy w którymś momencie, jeszcze na spacerze mocno mnie do siebie przytulił i pocałował, miął takie gorące i namiętne usta że czułam jak mi kolana miękną przy nim i dosłownie odpływam , ale było mi cudownie czułam się znowu ważna i znów potrzebna , a moje gorące ciało dosłownie szalało. Było mi tak cudownie, a jego pocałunki z każda chwila były coraz to bardziej namiętne aż dostawałam gęsiej skórki, miałam wrażenie że za chwile mnie zje i nie chciałam oponować , ba wszystkie moje zmysły wołały bym mu na to pozwoliła i cieszyła się tą chwilą jak niczym od bardzo dawna!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.