Kilka dni temu zmuszona do tego ostatecznością wskoczyłam do autobusu mój samochód rozkraczył się dwa dni temu i odmawiał od tamtego czasu posłuszeństwa, więc zmuszona byłam by wracać do domu komunikacja miejską pracuje jako telefoniczna pomoc , nie mylcie tego z sex telefonem ani jakąś zboczoną linią gdzie dzwonią napalone samce by pobawić się swoimi kutasami , to raczej pomoc dla osób które nie mają się komu wygadać albo potrzebują rady , nie będę zaprzeczać czasem trafi się jakiś samiec który mówi różne zboczone rzeczy i traktuje mnie jak dziewczynę z sex telefonu pytając co mam na sobie , jak bym się nim zajęła i czy moja cipeczka jest wilgotna i mam ochotę opowiedzieć mu jak bym to z nim zrobiła przez sex telefon ale takie rozmowy rozłączam chyba że jestem w nastroju by poświntuszyć wtedy nie i mam nadzieję że nikt z was nie będzie mnie za to potępiać że czasem z linii zaufania robię zwyczajny sex telefon ale nie o tym opowiadałam wróćmy więc do mojego autobusu, gdzie na drugim końcu pojazdu zwrócił moja uwagę facet o tak muszę przyznać że od razu rzucił mi się w oczy, bo było na czym oko zawiesić. Uśmiechnął sie do mnie tak zaczepnie, ale lekko zawstydzona spuściłam wzrok sama nie wiem czemu to zrobiłam nie należę wcale do dziewczyn zbyt skromnych, ani nie mam żadnych kompleksów kawałek soczystej laseczki ze mnie takiej do jakiej faceci dzwonią żeby się zabawić na sex linii i umawiają kiedy żona wyjedzie na jakiś dłuższy wyjazd do rodziny, czyli bez owijania w bawełnę i zbędnej skromności całkiem fajna dupa ze mnie. On cały czas na mnie spoglądał i kiedy juz wychodziłam na przystanku z autobusu on poszedł za mną i położył mi rękę na ramieniu, zatrzymując mnie nie wiedziałam co powiedzieć życie to nie romantyczny film ale też nie opowieść z sex telefonu wiec nie wiedziałam czy mam uciekać uśmiechać się czy może sięgać po schowany w torebce gaz. Szybko jednak odrzuciłam ta ostatnią propozycje podsuniętą przez mój umysł. Nieznajomy przerwał milczenie i spytał czy to nie moje wyciągając przed siebie telefon komórkowy , jeju ale byłam w szoku telefon rzeczywiście wyglądał jak mój i jasna i pieprzona cholera pomyślałam jak on mógł mi wypaść , to pewnie przez te moje zboczone myśli o tym przystojniaku, ale uśmiechnęłam się ładnie i powiedziałam że bardzo dziękuje za pomoc bo nie wiem co bym bez niego zrobiła i jak to zwykle mam w zwyczaju zaczęłam coś bełkotać bez ładu i składu, okazało się że miły sympatyczny Pan ma na imię Marcin jest z moje okolicy i odprowadzi mnie do domku , nie miałam nic przeciwko zresztą jak sama powiedziałam wcześniej przystojniak wpadł mi w oko więc miałam chęć poznać go lepiej, może nie od razu dogłębnie ale cóż co z tego wyjdzie to się zobaczy kolejnym razem mamy się spotkać w piątek na kawe albo piwo 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.