– No nareszcie! myślałam, że juz nie przyjdziesz. Odezwała się jak mnie tylko zobaczyła , obdarzając jak zawsze swoim zabójczym uśmiechem, jej pewnie nie jeden facet chciał by się mocno wbić w te jej namiętne usta pomyślałam, choć z perspektywy czasu nie mam pojęcia skąd wzięła się taka myśl w mojej zboczonej głowie, ale były tam i już. Usiadłyśmy w przytulnym saloniku a gospodyni zaczeła się krzątać przynosząc co chwila nowe rzeczy. Na stół wjechały Kawy, ciasteczka i dobre wino o tak na to ostatnie bardzo miałam ochote. Z początku rozmowa sie nie kleiła przecież nie widziałyśmy się dobrych parę lat , wiec trochę dziwnie było się teraz umówić na ploteczki. Ale czas mijał a rozmowa z każdym wypitym kieliszkiem nabierała tempa i już po jakimś czasie świergotałyśmy jak dwie nastolatki , opowiadając sobie kawałek po kawałku , o szkole pracy no i oczywiście o facetach bo jak zawsze ten temat prędzej czy później staje się naczelnym tematem w każdej rozmowie dwóch kobiet

– A co z mężczyznami w twoim życiu, masz kogoś? – spytałam ośmielona po wypiciu kilku kieliszków.

– Mężczyźni to łajdacy, z którymkolwiek bym sie nie związała, zaraz byłam wykorzystywana do gotowania, sprzątania i prania ich gaci, a z ich strony nie miałam żadnej przyjemności, nic a nic wiec nie faceci w moim życiu to same pomyłki..

– Wiesz co, przenieśmy sie do sypialni i jeszcze sobie pogadamy – zaproponowała Kaska.

Zadzwoniłam do męża i zapowiedziałam, ze nie wrócę na noc pewnie i tak był zajęty swoimi sex rozmowami z laseczkami z taniego sex telefonu, jeju przyznam że nie byłam wtedy ani nie jestem zazdrosna o takie wybryki czasem po prostu facet musi , a lepiej że się wyżywa na jakimś sex telefonie niż miał by jakaś chorobę do domu przywlec. Położyłyśmy sie razem w łóżku i zaczęłyśmy wspominać nasza klasę – komu sie powiodło, komu nie, kto wyjechał, kto został.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.