erotyczne spotkania

Zgodziłam sie i umówiłam sie do knajpki po pracy bo przecież nie miałam nic do stracenia , a całkiem sporo do zyskania wiec takie miłe spotkania towarzyskie nie mogło , a raczej nie powinno mi zaszkodzić i mogło mi tylko wyjść na przysłowiowe zdrowie. Wyglądałam świetnie wiec byłam pewniejsza siebie co do rezultatów.
Kamil wybrał bardzo gustowna knajpę a jedzenie w środku było przepyszne, patrzył sie na mnie przez cały wieczór. Dogadywaliśmy sie na prawdę dobrze, nie znałam go od tej strony i kiedy odprowadził mnie do mojego mieszkania żegnając sie rzucił sie na mnie z pocałunkiem! Byłam zaskoczona ale przecież o taki efekt mi chodziło.
Całowaliśmy sie bardzo namiętnie o tak czułam przez jego spodnie jaki jest na mnie napalony , Kamil spytał czy może do mnie wejść, od razu sie zgodziłam wiedziałam że nasze miłe spotkanie zmieniło się właśnie w Sex spotkanie i wcale nie miałam nic przeciw temu więc szybko przeszliśmy do mojej sypialni, kochaliśmy sie cała noc, miął wielka ochotę na mnie i był straszliwie napalony, zdarł ze mnie cale ubranie tej nocy i łapczywie dotykał i posłował mnie tak po prostu od przodu na misjonarza wytryskając potem na mój brzuch i na piersi. Seks był cudowny lubię kiedy napalonych facet jest dominujący w łóżku , kiedy podaje mi kutasa do obciągnięcia , kiedy jest władczy i co chwile nowe zboczone zabawy przychodzą mu do głowy, widziałam że on nie ma dość i jeszcze mnie całował po całym ciele. Chwile pytom usnęliśmy. Kamil rano wstał a potem wrócił do siebie by sie przebrać bo przecież trzeba było iść do pracy jeszcze dziś.
Spotkaliśmy sie w pracy, poszłam za ciosem i zajrzałam do niego pytając jak tam wrażenia z ostatniej nocy. Odpowiedział mi pocałunkiem z języczkiem już czułam że jest na mnie znowu napalony i na pewno ma ochotę na więcej .

Ale afera! Sex afera! W środku nocy usłyszałam jakąś dziką awanturę. Krzyki kobiece i męskie. Jakoś mi było głupio wychodzić, bo nigdy nie wiadomo czy się nie oberwie. Ale rozpoznałam głos mojej sąsiadki nimfomanki i trochę się zaniepokoiłam. Bo gdyby to była tylko kłótnia z kochankiem to było by to normalne. Ale ja usłyszałam jeszcze jeden damski głos. O, kochana… doigrałaś się – pomyślałam. Jakaś zazdrosna żonka poszła za mężem, śledziła go i potem wpadła do mieszkanka. Nakryła was razem. A znając zazdrosne kobiety to pewnie odstała jeszcze pod drzwiami licząc na to, że może odprowadził tylko koleżankę do domu i zaraz wyjdzie. Bo baby są strasznie naiwne. Wiem po sobie. No i stała tak długo, że na pewno usłyszała za dużo. Pewnie jakieś jęki, które nie pozostawiły jej żadnej nadziei na wierność małżonka. Ale okazało się, że sprawa jest bardziej skomplikowana, bo to nie żona, ale matka tego jej kochasia. Okazało się, że chłopaczek jest nieletni i mamuśka się ostro wkurzyła. Krzyczała jak by ją ze skóry obdzierali. Coś o moralności, a raczej jej braku. O tym, że jest nieodpowiedzialna, że poda do sądu, policją groziła. A potem się okazało, że rocznikowo to on już dawno pełnoletni, ale jeszcze urodzin nie miał. I policja może jej naskoczyć. Bałam się, że ta baba ja pobije. Bo zachowywała się jak wściekła, ale na szczęście chłopakowi udało się uspokoić, a właściwie odciągnąć matkę i poszli razem. Potem oczywiście śmiałyśmy się do rozpuku z tej starej wariatki, chociaż pewnie była młodsza ode mnie. Ale co zrobić. Jak babsztyl zapomniał co to erotyczne spotkania to nic się na to nie poradzi.