opowiadania erotyczne

Ten chłopaczek co to ostatnio był u mojej sąsiadki nimfomanki to on ledwo pełnoletni, albo i to nie. Twierdzi, że pełnoletni, ale jak mu się przyjrzałam to jakoś mi na to nie wygląda… Ale przecież o dowód go nie poproszę. Ona poznała go w centrum handlowym. Szła przed Świętami z całą masą zakupów, bo ona ma taki zwyczaj, ze sama sobie kupuje prezenty, bo z rodziną nie utrzymuje kontaktów, a swojej nie założyła, bo jak twierdzi nie lubi być przymuszona do niczego. A mąż i dzieci to zobowiązania, a ona tego nie lubi, więc woli takie beztroskie życie. A w Święta kupuje sobie sama prezenty. Pakuje je i układa pod choinką. Potem sama zjada kolację i wypija butelkę wina. To jest jej tradycja.  No i szła z tymi pakunkami, ale jakoś sobie nie radziła, bo wypadły jej i właśnie ten chłopak pomógł jej pozbierać i zanieść do samochodu.  A jak już byli przy samochodzie to jakoś tak od słowa do słowa i stanęło na tym, że pomoże pojedzie z nią i pomoże wnieść wszystko do mieszkania. A jak już wniósł to mu zaproponowała kawę. Z kawy zrobił się drink, a że zobaczyła, że małolat jest niczego sobie, to ze zwykłego spotkania zrobiło się sex spotkanie i ponieważ oboje byli zadowoleni to spotykają się do dzisiaj.  Zastanawiam się kiedy to się wyda. Bo chłopaczek w Wigilie rano był u niej. W pierwszy i drugi dzień Świąt po południu, a nawet na noc został. Może ma nowoczesnych rodziców, ale moja napalona sąsiadka, mimo, że świetnie się trzyma mogła by być jego matką… Ja nie miałam tak gorących Świąt. Dzieciaki przyjechały. Z byłym mężem też się spotkałam. Ale mój młody, chyba już teraz eks, kochanek nie zjawił się. Mogę więc nie mieć wyrzutów sumienia, że go zdradzałam.

No, jak przeglądałam sex anonse to znalazłam nawet takie fajne ogłoszenie, że puszyste lubi i popieści i przytuli.  To se pomyślałam, a co tam – raz kozie śmierć, jeszcze młoda jestem to muszę z życia korzystać.  Przecież nie będę szukała faceta na sex spotkania w kościele! Najpierw trochę gadaliśmy przez ten serwis erotyczny, na którym go znalazłam. Takie tam – zwyczajne, nie żeby od razu z grubej rury o seksie tylko tak bardziej zwyczajnie o życiu, żeby się poznać. On podobno wolny. Ale może tak wolny jak ja. Bo niby z mężemnie żyję, ale rozwodu nie ma, więc jakby co to jestem tak oficjalnie mężatką… No, ale przecież męża nie szukam tylko rozrywki. To te rozmowy nasze takie coraz bardziej ciekawe się robią… Ale przecież nie zaproponuję spotkania pierwsza…

Jestem Bożena. To moje prawdziwe imie nie żaden pseudonim. Mam 46 lat i postanowiłam pisać ten pamiętnik dla wszystkich kobiet w podobnej sytuacji życiowej co ja. Chcę żeby był dla nich wparciem. Chcę wam dawać siłę! Bo wiem, że tkwią w was prawdziwe sex laski ale jeszcze ukryte, jeszcze nikt ich w was nie odkrył. Niech moja historia będzie dla was inspiracją.

Wyszłam za mąż za mojego pierwszego chłopaka, z którym miałam pierwszy sex. I przez wiele lat jedyny. Dla mojego męża było tylko na misjonarza a wszystko inne było zboczone. Nawet nie wiedziała bym, że można inaczej gdyby nie telewizja i moja nowa sąsiadka.

 

 

Lidka przyniosła mi gazetę w której są ogłoszenia towarzyskie żebym sobie kogoś znalazła po tym jak dowiedziałam się, że mój stary daje sex anonse na gejowskich stronach w Internecie. To był szok dla mnie. Jak grom z jasnego nieba! Zmarnowałam całe życie, młodość z tym nudziarzem, a jemu w głowie były tylko sex spotkania z innymi facetami. Lidka poradziła mi, żeby się zemścić więc postanowiłyśmy razem poszukać dla mnie kogoś. 46 lat to nie taki najgorszy wiek, jeszcze nie wybieram się na tamten świat, więc może nie będzie źle.

 

Długo przeglądałyśmy różne anonse ale nie umiałam się zdecydować. Tyle lat z jednym chłopem i nagle mam sobie znaleźć innego… To nie takie łatwe. Poza tym czułam się stara i nie atrakcyjna. Oglądam serwisy erotyczne żeby zobaczyć co jest teraz modne. I dobrze, bo byłam strasznie zacofana. O! Najlepszy przykład to ten busz w moich majtkach. Ślicznotki na zdjęciach w internecie mają gładziutkie cipeczki albo takie z cienkim paseczkiem, ale one to są młode i piękne wszystkie a ja… Postanowiłam zostawić moją małą tak jak jest bo i tak nic nie będzie na pierwszym spotkaniu.

 

No, ciężko się pisze wspomnienia, ale chcę wam opowiedzieć jak to się zaczęło a tak dużo nie pisałam od zawodówki, to plącze mi się trochę. W końcu znalazłam fajne towarzyskie ogłoszenia z panami w różnym wieku i wybrałam takiego ciut młodszego, ale napisał, że lubi starsze. To było super! Szybko z kawiarni przenieśliśmy się do niego. Robiłam wtedy takie rzeczy, o których mi się wcześniej nie śniło. Całował mnie wszędzie. Lizał moją piczkę, aż włosy miałam mokre. Miętosił moje cycki i wcale mu nie przeszkadzało, że są już lekko obwisłe. Potem włożył swojego fiuta między nie i tak nim ruszał tak tarł, że aż nie wytrzymał i zlał mi się na nie. Moje cyce były białe i lepkie. Potem jeszcze kilka razy umawialiśmy się na takie sex randki ale wyjechał do roboty i tak się skoczyło.

 

 

Teraz wiem, że sex spotkania to najlepsza zabawa. Nie wiem jak mogłam się bez tego obyć. Dlatego mówię do was ślicznotki w wałkami do ciasta, i z siatami pełnymi zakupów – nie bójcie się romansów jak wasi mężowie się nie sprawdzają. Życie jest jedno. Jak już dzieciaki odchowane to zabawcie się na całego tak jak ja. O, dzisiaj planuję sobie znaleźć towarzystwo na wieczór. Porosiłam sąsiada, żeby mi kran cieknący naprawił. Zobaczymy co z tego będzie.

 

 

No i stało się! Naprawianie kranu zmieniło się w seks party. Mój sąsiad to jurny chłop. Otworzyłam mu w cienkiej podomce pod którą miałam tylko bieliznę. Czerwony stanik podnoszący cycki i stringi. Może i mój tyłek nie jest tyłkiem 20 letniej sex laski ale też jest niczego sobie. Ja nie narzekam. Podniecił mnie taki spocony… Jak skończył to zaproponowałam kolację. Taką polską z wódeczką i śledzikiem i sałatką warzywną. A że pan Henio lubi sobie wypić i pożartować to tak od słowa do słowa… Trochę go prowokowałam. Co raz kładłam rękę na jego udzie. On na moim… Złapał mnie za cycki i zaczął lizać. Chciałam dobrać się do jego rozporka ale taki jest wielki i ciężki, że jak się na mnie położył to nie mogłam się ruszyć. Dyszał i sapał a ja czułam jak mi majtki zaczynają się lepić od wyciekających soczków. Wyjął fiuta i wcisnął mi go pod majtki między nogi. Pchał i dyszał. Tyle to trwało, że aż się zaczęłam nudzić. Z trudem zepchnęłam go z siebie bo miałam ochotę posmakować jego kutasa.  Ale jak tylko wzięłam go w moje napalone usta to od razu się spusćił. A tyle miał spermy, że się zakrztusiłam.